Jeśli nie jesteście zwolennikami zimy, to już na samym wstępie muszę Was zmartwić. Najbliższe dni zapowiadają się typowo zimowo, z przelotnymi opadami śniegu oraz całodobowym mrozem.
Nadchodzący okres przyniesie nam prawdziwą zimę. Z pewnością nie są to informacje, które ucieszą większość z nas – większe mrozy oznaczają bowiem większe zużycie opału. Jak to jednak mówi klasyk: jest zima, to musi być zimno.
Krótkotrwała odwilż i szybki powrót mrozu
Dziś obserwujemy jeszcze delikatną odwilż. Na termometrach pojawiły się niewielkie wartości dodatnie, jednak mimo to śnieg nie topnieje – grunt pozostaje mocno wychłodzony. Ta sytuacja szybko przejdzie do historii, ponieważ już wkrótce nastąpi ochłodzenie i ponowny spadek temperatury poniżej zera.
W sobotni poranek termometry niemal wszędzie wskażą -3/-4°C, co oznacza trudne warunki na drogach, zwłaszcza na trasach bocznych i rzadko uczęszczanych. Miejscami jezdnia może być pokryta cienką warstwą czarnego lodu, dlatego planując podróż, warto wyjechać odpowiednio wcześniej i zachować szczególną ostrożność.
Sobota: wietrznie, mroźno i śnieżnie
Sobota przyniesie w pełni zimową aurę. W najcieplejszym momencie dnia temperatura wyniesie około -3°C, a wiatr będzie w porywach osiągał prędkość nawet 50 km/h. To sprawi, że temperatura odczuwalna będzie znacznie niższa, dlatego warto ubrać się bardzo ciepło.
Niebo będzie przeważnie zachmurzone, choć lokalnie możliwe będą krótkie przejaśnienia. Spodziewane są również przelotne opady śniegu. Miejscami, ze względu na konwekcyjny charakter opadów, śnieg może padać intensywnie. Nie można wykluczyć zawiei i zamieci śnieżnych.
Niedziela nadal pod znakiem zimy
W niedzielę temperatura w najcieplejszym momencie dnia sięgnie około -2°C. Porywy wiatru nadal będą dochodzić do 50 km/h, co ponownie obniży temperaturę odczuwalną. Nadal możliwe będą przelotne opady śniegu, a także większe rozpogodzenia, szczególnie na południu województwa lubelskiego.
Prognozowany przyrost pokrywy śnieżnej w weekend wyniesie około 2–5 cm na obszarze całego województwa.
Co dalej? Możliwy powiew prawdziwej zimy
Po niedzieli zima może się jeszcze bardziej rozkręcić. Na ten moment nie chcę przesądzać szczegółów, ponieważ prognozy długoterminowe mogą ulec zmianom, jednak zapowiada się bardzo ciekawy okres.
W przyszłym tygodniu możliwy jest silniejszy mróz – w ciągu dnia temperatury mogą spadać do -5°C, a pod koniec tygodnia nawet do -10°C. Nocami spodziewane są spadki do około -10°C, a lokalnie nawet -15°C.
Ciekawie wygląda również sytuacja związana z opadami. W modelach prognozowany jest niż z dużą sumą opadów śniegu. Czy faktycznie się pojawi – na to pytanie jeszcze nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Warto jednak zwrócić uwagę, że podobny scenariusz widzi kilka modeli, co zwiększa szanse na jego realizację.
Na obecną chwilę prognozy sugerują, że w okolicach 7–8 stycznia nad województwem lubelskim mogą wystąpić obfite opady śniegu. Nie mówimy tu o symbolicznych opadach – możliwy jest przyrost pokrywy śnieżnej nawet do 30 cm w zaledwie kilka godzin. Do około 10 stycznia łączna pokrywa śnieżna mogłaby osiągnąć 30–40 cm, co w połączeniu z mrozem stworzyłoby prawdziwie zimowy krajobraz.
Prognozom będę się uważnie przyglądać i o wszelkich zmianach będę informować na bieżąco. Jedno jest pewne – w prognozach widać zimę z prawdziwego zdarzenia.
fot: Pixabay
