Miniona noc w Białej Podlaskiej ale i w całym województwie zapisze się jako jedna z najbardziej niezwykłych tej zimy. Temperatura spadła do -23,3°C, co już samo w sobie jest wartością godną uwagi, jednak prawdziwym zaskoczeniem było to, co wydarzyło się na niebie. Nad regionem pojawiła się zorza polarna, widoczna przez ponad godzinę nawet gołym okiem.
Tak niskie temperatury to efekt sprzyjających warunków: rozpogodzeń, słabego wiatru oraz zalegającej pokrywy śnieżnej. Stacja w Białej Podlaskiej, położona w dolinie Krzny i na otwartym terenie, bardzo często notuje niższe temperatury niż centra dużych miast. Tym razem różnice były wyjątkowo odczuwalne, a noc przyniosła prawdziwie arktyczny klimat.
Temperatura minimalna odnotowana minionej nocy. Dane IMGW

Jeszcze większą sensacją była zorza polarna, która rozświetliła nocne niebo. Zjawisko to było związane z dotarciem do Ziemi strumienia naładowanych cząstek ze Słońca, wywołujących intensywną burzę geomagnetyczną. Zielonkawe i czerwonawe poświaty były widoczne nie tylko nisko nad północnym horyzontem, ale miejscami również wysoko na niebie.To niezwykle rzadkie, by przy tak silnym mrozie i na szerokościach geograficznych Polski móc obserwować zorzę w tak efektownej formie. Dla wielu mieszkańców była to zorza życia i noc, której długo nie zapomną.
Zorza w Białej Podlaskiej

Mróz rzędu -23°C i zorza polarna w jednym czasie sprawiły, że Biała Podlaska choć na chwilę przypominała rejony okołobiegunowe. To doskonały przykład na to, jak dynamiczna i zaskakująca potrafi być pogoda – nawet w naszym regionie.








Leave a Reply