Ścieki powodem śnięcia ryb w Krznie. Są wyniki badań.

Ścieki powodem śnięcia ryb w Krznie. Są wyniki badań.

19 maja 2020 0 przez Paweł Reducha

Z badań Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wynika, że śnięcie ryb w Krznie spowodowane było zanieczyszczeniami płynącymi rzeką piszczka, o których 11 maja informowaliśmy na naszym portalu. Jak informuje Słowo Podlasia, dochodzenie wykazało, że źródło zanieczyszczeń znajduje się w województwie mazowieckim. Sprawą zajęła się łosicka policja i Prokuratura Rejonowa w Siedlcach, a próbki wody z Piszczki zostały przekazane do laboratorium głównego inspektoratu środowiska w Warszawie.

Przypomnijmy, że 4 maja w mieście Biała Podlaska zaobserwowano śnięte ryby. Choć taki przykry widok był widoczny jedynie w Białej, to jednak zmętniona woda dotarła do Nepli, gdzie znajduję się ujście Krzny do Bugu. Jak poinformował nas czytelnik 11 maja, od kilku tygodni jakby ścieki płyną Piszczką, która w Międzyrzecu Podlaskim wpływa do rzeki Krzna. Dodaję, że woda śmierdzi oraz ma gęstą jak zupa konsystencję… Otrzymaliśmy nagranie, na którym widać brudną wodę z widocznymi plamami. Nagranie pochodzi z 10.05.2020. Zobaczcie sami. Dziś już takich widoków na szczęście nie ma.

Co ciekawe 6 maja również jeden z czytelników przesłał nam taką wiadomość: Wybrałem się nad Krzne w okolicach Międzyrzeca. Na Krznie południowej w okolicach sporych zakładów woda jest czysta i nie ma śniętych ryb. Na miejskim odcinku rzeki też wszystko jest ok. Niżej na wysokości oczyszczalni ścieków z rowu łączącego oczyszczalnie z rzeką leje się żur, a nie czysta woda. W dół rzeki zaczynają się śnięte ryby i brudniejsza woda. Wynika z tego, że to prawdopodobnie wina oczyszczalni ścieków w Międzyrzecu. Poniżej zdjęcia.

-Odbyłem rozmowę z kierownikiem oczyszczalni. Podobno tej nocy mieli małą awarię i stąd taki brudny zrzut do wody. Ale zapewniał, że w poprzednich dniach nic takiego nie miało miejsca i to nie ich wina, że ryby padają. Trochę to zastanawiające, że trafiłem akurat na awarię.

Miejmy nadzieję, że odpowiednie służby jak najszybciej znajdą winnych za zaistniałą sytuację, która niestety pojawiła się już nie pierwszy raz.